17 marca 2025 roku naszą szkołę odwiedził sierżant Tomasz Majowicz – absolwent, który obecnie pełni służbę w Policji i został nominowany do ogólnopolskiego plebiscytu #SuperDzielnicowy 2025. To wyróżnienie przyznawane jest funkcjonariuszom, którzy aktywnie angażują się w życie lokalnej społeczności, dbając o jej bezpieczeństwo. W trakcie spotkania nasz gość podzielił się wspomnieniami z czasów szkolnych oraz opowiedział o swojej drodze zawodowej. Zachęcamy do lektury wywiadu, który przeprowadzili przedstawiciele Samorządu Uczniowskiego – Kacper Piela i Dominika Borek – oraz do oddania głosu na naszego absolwenta!
Jakie emocje towarzyszą Panu, gdy wraca Pan myślami do czasów szkolnych?
Towarzyszy mi przede wszystkim wzruszenie. Uwierzcie mi, że nie były to lata pełne beztroski, ale nie oszukujmy się – nie były to też wyłącznie lata intensywnej nauki i obowiązków. Miałem zaszczyt pełnić funkcję Przewodniczącego Szkoły, co sprawia, że zastanawiam się, czy nie byłem pierwszym w jej historii, który miał takie nie do końca wzorcowe podejście… Te obowiązki na pewno nie ułatwiały nauki, ponieważ zabierały czas, który mógłbym przeznaczyć na naukę lub spędzanie wolnych chwil z przyjaciółmi. Z perspektywy czasu uważam jednak, że jeśli się chce, można przenosić góry! Jak wytłumaczycie mi, że młody chłopak z wioski przychodzi do liceum i musi opanować cały program szkolnictwa średniego, pełnić obowiązki szkolne, pisać artykuły do „Post Scriptum”, tworzyć szkolny kabaret z Łukaszem Stępakiem – moim serdecznym kolegą ze szkolnej ławki – a przy tym znaleźć czas na swoje pasje i pielęgnowanie relacji? Tak czy inaczej, łatwo nie było, ale było warto! Jestem raczej typem humanisty, więc języki i historia przychodziły mi łatwiej. Zdecydowanie lepiej radziłem sobie z czytaniem i pisaniem, na przykład do szkolnej gazetki, niż z nauką sinusów i kosinusów. W tym miejscu chciałbym serdecznie pozdrowić moją wspaniałą wychowawczynię, panią Beatę Tutkę!
Jakie miejsca w szkole były Panu szczególnie bliskie? Czy była to konkretna sala, biblioteka, boisko, a może szkolny korytarz, na którym zawsze działo się coś interesującego?
Wchodząc dzisiaj do Was, zauważam, że wiele się zmieniło. Pojawili się nowi nauczyciele, szkoła została rozbudowana i wyremontowana, ale duch pozostał ten sam! To mnie bardzo cieszy i chciałbym, aby mój siedmioletni syn również kiedyś uczęszczał do tej wyjątkowej szkoły!
A co jest mi szczególnie bliskie? Na pewno sekretariat, w którym swego czasu rządziła pani Maria Młynarz. To miejsce i ta osoba zapadły mi w pamięć najbardziej. Zawsze mogliśmy tam przyjść, usłyszeć dobre słowo, a nawet pożartować. Drugim miejscem, które szczególnie utkwiło mi w pamięci, była biblioteka. To tam odbywały się spotkania redakcyjne szkolnej gazetki pod przewodnictwem pana Ryszarda Mścisza. Nie ukrywam, że czasem była to świetna okazja, by urwać się z lekcji, ale z perspektywy czasu wiem, że to była moja namiastka pracy redakcyjnej – doświadczenie, które owocuje nawet teraz w mojej karierze w Policji.
Czy posiada Pan jakieś wyjątkowe wspomnienie związane z akademiami szkolnymi, wycieczkami lub innymi wydarzeniami, które pamięta do dziś?
Jak już wspomniałem, razem z Łukaszem tworzyliśmy szkolny kabaret, co dostarczało nam mnóstwo powodów do śmiechu! Zapamiętałem akademię z okazji Dnia Nauczyciela, podczas której zorganizowaliśmy coś w stylu „Tańca z Nauczycielami”, a ja zasiadałem w jury. Jednym z tancerzy był nauczyciel, który – delikatnie mówiąc – raczej mijał się z rytmem piosenki. Pamiętam, że wówczas użyłem nieprzemyślanego komentarza i wylądowałem na rozmowie dyscyplinującej u wychowawczyni. Ale, jak widać, przeżyłem to i nawet ukończyłem studia! :)
Reasumując, drodzy uczniowie Zespołu Szkół – korzystajcie w 200% z tego, co oferuje Wam szkoła. Życie niejednokrotnie Was zaskoczy, doświadczy i sponiewiera, ale to, czego nauczycie się tutaj i jakie wspomnienia stąd zabierzecie, zaowocuje w sposób, o jakim nikt z nas jeszcze nie ma pojęcia. Wiem, że czasem brakuje motywacji, czasem dopada Was przysłowiowy „dołek”, a nauczyciel zaskoczy i dostaniecie ocenę niedostateczną, ale warto!